Hej kochani Dziś dość nietypowy post. Ostatnio pomyślałam sobie, że fajnie by było napisać coś innego, niż tylko recenzje. Dlatego zapraszam Was do posta o bibliotece. Przyznam się, że od dziecka kochałam to miejsce. Pamiętam, że zawsze po szkole szłam tam, przeglądałam książki, wybierałam tą która najbardziej mnie interesuje, wypożyczałam i czytałam, była to dla mnie przyjemność. Oczywiście zaczęło się od małych książeczek takich jak Martynka. Pamiętam to do dziś, to była moja ulubiona seria książek, przeczytałam wszystkie części dostępne w bibliotece. Potem poszłam do 5 klasy i postanowiłam przeczytać Harrego Pottera. Na początku ciężko było mi czytać tak duże i grube książki, lecz potem naprawdę to polubiłam. Czytałam coraz to grubsze lektury, ale nie o to chodzi w tym poście. Chcę Wam tylko powiedzieć, że gdyby nie biblioteka, nie byłoby mnie tu gdzie jestem teraz, nie pisałabym tego, bo nie założyłabym bloga i instagrama. Biblioteka dała mi niesamowitą rzecz: miłość do książe...
Komentarze
Prześlij komentarz